Porady

Wybór mebli do salonu jest ważną sprawą w aranżacji wnętrza, ponieważ to głównie one nadają mu styl i charakter. W zależności od koloru mebli do salonu dodajmy do nich odpowiedni kolor ścian i dodatki.

Jasne meble do salonu spodobają się miłośnikom przestrzeni i światła. Lubiącym klasykę i tradycję przypadną do gustu ciemniejsze komplety. Kolorystykę mebli można dobierać do ścian i podłogi na zasadzie podobieństwa – czyli jasne kolory mebli do jasnego tła i podobnie – ciemne meble do salonu na ciemnym tle (ścianach, podłodze). Musimy wówczas jednak uważać, aby wnętrze jasne nie stało się zbyt monotonne, a ciemne nie wydawało się optycznie mniejsze i nudne.

Jeśli jednak ustawimy meble na zasadzie kontrastu na przykład do koloru ścian (jasne meble, ciemne ściany i odwrotnie), staną się one wówczas mocnymi akcentami kolorystycznymi we wnętrzu.

Pamiętajmy, ze przesada i nadmiar mogą drażnić, dlatego dobrze zdecydować się na zbliżoną gamę kolorystyczną lub jeden wyraźny akcent koloru w salonie.  Kontrast w salonie możemy uzyskać nie tylko na zasadzie różnicy kolorów ścian i mebli – w takim przypadku sprawdzi się także zróżnicowanie faktur lub dekoracja ściany w postaci tapety, cegły czy kamienia.

Stylowe ciemne meble do salonu będą się ładnie prezentować na tle jasnych ścian, które wyeksponują je i dodadzą lekkości całej kompozycji. Ale nasycone kolory ścian (burgund, purpura, zieleń) wzmocnią wrażenie bogactwa i szlachetności.

Skórzany interes

Rynek polskich skór tapicerskich niemal nie istnieje i zdaje się, że ma się coraz gorzej. Nie dysponujemy wystarczającym potencjałem skór bydlęcych. Brakuje potężnych stad, które oprócz wołowiny pozwalałyby pozyskać skóry dla potrzeb przemysłu meblarskiego. Drugi problem stanowią polskie garbarnie, które z braku nakładów kapitałowych nie dysponują konkurencyjną, nowoczesną technologią wyprawy pełnych skór jak np. Włosi czy południowiamerykanie. – „Wyprodukowanie skóry meblowej nie jest przecież prostą sprawą. O ile skóry odzieżowe czy obuwnicze przeznaczone są na kilka sezonów, to normy technologiczne dotyczące skór tapicerowanych są wysokie, bo mebel służy zwykle kilka-, kilkanaście lat” – mówi Marcel Bińkowski, właściciel firmy Duma Poland, jeden z największych importerów skór meblowych w Polsce.

Na naszym rynku nieustannie rośnie import skór. Importerzy mają już za sobą lata tłuste, gdy było ich zaledwie kilku. Przeżyli kilkuletnie tąpnięcie, recesję, która z początku lat 2000 dotknęła rynki europejskie. Teraz toczą boje o zwiększenie sprzedaży skór tapicerskich na meble dla klasy średniej, bo popyt wśród klientów hightowych pozostaje od lat stabilny.

Dla potrzeb polskiego przemysłu meblarskiego importuje się głównie surowiec włoski, niemiecki oraz produkty z największego rynku skór, jakim jest Ameryka Południowa, zwłaszcza Brazylia, Wenezuela, Chile i Kolumbia. Droższe są wprawdzie skóry europejskie, ale są też lepsze gatunkowo. Krowy europejskie, zwykle większe, hodowane są bowiem w mniejszych stadach i w bardziej komfortowych warunkach. Ich skóry mają większą powierzchnię i znikomą ilość błędów. Z rynku południowoamerykańskiego najlepszej jakości są skóry brazylijskie. Gorsze są boliwijskie i wenezuelskie, gdyż na tych terenach łatwiej o choroby skórne zwierząt, o liczne ślady ukońszeń, a – po drugie – stada na tych terenach częściej przechodzą z rąk do rąk, co wiąże się z kolejnym wypalaniem ogniowym nowych znaków własności. Blizna po wypaleniach przechodzi na wylot skóry i powoduje późniejsze zwiększanie odpadu.

Handel skórami opiera się na kilku metodach: handlowo-magazynowej, która sprawdza się dla mniejszych i większych odbiorów, unikających kosztów magazynowania skór. Kupują towar na bieżąco u importerów lub przechowują w małych stokach. Drugim graczem na rynku są same garbarnie, które wprowadzając nowe gatunki skór, kolor, wykończenie, nie czekają na klienta, lecz do producentów mebli wysyłają swojego handlowca. Jeśli klient da się przekonać do korzystnej oferty zakupu nowego produktu, bierze towar prosto z garbarni. Polska jest znana w Europie z dużej produkcji mebli skórzanych (zaopatruje głównie rynki zachodnie), więc garbarnie penetrują nasz rynek. Trzecią metodę importu skór preferują mali producenci. Pomijając wszelkich pośredników, sami wybierają się do włoskich garbarń i przywożą towar. Ponoszą sporą fatygę, a zyskują towar tańszy maksymalnie o 3 euro na metrze skóry, co przy cenie 11,5 do 30 euro za mkw. nie jest powalającą oszczędnością.

Niekiedy problemem ścieżki handlowo-magazynowej jest utrzymanie wysokiej jakości produktu. Zdarza się, że zawodzi garbarnia i towar nie spełnia oczekiwań klienta np. co do powtarzalności koloru.

W 95% Polsce i Europie dominują tzw. skóry ekonomiczne, z korygowanym licem. Produktem z najwyższej półki jest nieobecna na naszym rynku całkowicie naturalna skóra animinowa. Nie nakłada się na nią pigmentu, jedynie przebarwia. W drogich, niekorygowanych skórach gustują Duńczycy, rynek skandynawski i amerykański. Niemcy, ponieważ lubią częstą wymianę mebli i kupują je w tanich sklepach wysyłkowych, są zainteresowani wyłącznie skórami ekonomicznymi. – „Używanie tańszych skór nie jest pozbawione sensu, gdyż w ich przypadku dochodzi do pewnego paradoksu cenowego. Im skóra jest droższa i lepsza, tym jest trudniejsza w utrzymaniu. Droższa jest nie barwiona, jedynie lekko zabezpieczona pigmentem, więc łatwiej ją zaplamić czy przetrzeć” – dodaje Marcel Bińkowski.

Walory mebli skórzanych są niezaprzeczalne. Mebel ubrany w skórę jest niepowtarzalny. Nie ma dwóch bliźniaczych kanap skórzanych, bo każda skóra meblowa ma swoją indywidualność. Nawet jeśli ma korygowane lico, to odróżnia się sposobem odbijania światła, nieco inną fakturą, zagnieceniami. Po drugie – przy odpowiedniej dbałości – meble skórzane należą do najtrwalszych. Nie ma takiego materiału, który wytrzymałby tle, co skóra. O wiele prościej utrzymać ją w czystości, bo nie penetrują przez nią tłuszcze, alergeny, dym papierosowy czy roztocza (tkaniny obiciowe wchłoną wszystko). W dzisiejszych czasach, gdy co trzecie dziecko ma alergię, meble skórzane zyskują klientów.

Pewne ryzyko związane jest z meblami skórzanymi w jasnych kolorach, bo klienci nie są wyczuleni na przestrzenną strukturę skóry (powiązane ze sobą włókna kalogenu wypełnione tłuszczem). W momencie rozlania płynu, który zwiera garbniki (np. kawa czy wino), barwnik, jeśli się go natychmiast nie usunie, będzie penetrował skórę, schodził coraz głębiej (dlatego po skórze nie można pisać markerami, długopisem, lecz kredkami świecowymi, bo za kilka miesięcy przenikną na wierzch). Z drugiej strony – grupa klientów wyczulona na troskę o mebel, gdy im się coś wyleje, wpada w panikę i chwyta co mają pod ręką, np. wysoce skoncentrowane preparaty użytku domowego, które wprawdzie czyszczą, ale i wysuszają skórę, sprawiają, że zacznie pękać i ścierać się. Liderem wśród niszczycieli w takich wypadkach są płyny typu Cif, Domestos czy płyn do mycia szyb z amoniakiem w spray’u…

– To może skóry ekologiczne? – O czym Pani mówi – pyta właściciel Duma Poland? Skóry „ekologiczne” to jedynie chwyt marketingowy skierowany na wciśnięcie klientowi tworzywa sztucznego w najprawdziwszej formie. Tworzywa zbudowanego z podszewki, a na wierzchu z polimerów, polietylenu lub PCV. – „Ściśliwe jak guma i nie przepuszczające niczego, porowate, trudne do czyszczenia. W którym miejscu ekologiczne?”

Chwyty stosuje się także w branży skórzanej. Siedzę w pokoju, gdzie epatuje mnie informacja o skórach dla wegetarian. Pod takim hasłem sprzedaje się na Zachodzie skóry dla tych, którzy nie przyjmują do wiadomości, że skóra jest produktem pobocznym uboju zwierząt. Kupują meble z certyfikatem zapewniającym, że skóra pochodzi z krów padłych z przyczyn naturalnych. Skóry te są trochę droższe, zainteresowanie znikome, a w Polsce w handlowcy w ogóle nie podchodzą do tego tematu.

Skóry naturalne stosowane przez Wioleks: oferta kolorystyczna skór

Meble skórzane to mebel na lata

Ich żywotność w praktyce zależy najbardziej od użytkownika, od eksploatacji i dbałości o mebel. Na rynek wdrażany jest kilka programów pielęgnacji skóry, m. in. Leather Master. Zaleca on co pół roku czyszczenie i co jakiś czas konserwację, natłuszczanie produktu, bo tłuszcz wewnętrzny nadający skórze miękkość wyparowuje. Konserwacja powinna skórze dostarczyć te same preparaty jakie zastosowano podczas wykańczania. Duma Poland namawia meblarzy, by mebel wyposażali w zawieszki z opisem programu Leather Master.

Prawo zobowiązuje producenta do dwuletniej gwarancji na meble skórzane. Klient w tym czasie może z meblem wyczyniać cuda. Rzadko zdarza się, żeby skóra miała wadę ukrytą, bo starannie bada się ją na etapie produkcji. Wszystkie większe garbarnie we własnych laboratoriach sprawdzają adhezję barwnika do substancji skóry, wytrzymałość na tarcie na sucho i na mokro (500 testów na sucho i 80-200 testów na mokro) oraz odporność na 20 tys. fleksów.

Klient sprawdza ją organoleptycznie. Ocenia wytłoczenie, lico, kolor i sposób odbijania światła (matowa czy delikatny półmat). Bada ją także przez dotyk – sprawdza czy jest miękka, elastyczna czy ma zdolność do wyciągania. W skórze z korygowanym licem dobrej jakości produkt ma jednorodne wytłoczenie, w każdym centymetrze takie samo. Skóra bez korekty naturalne tłoczenie ma nieregularne.

Jakie są perspektywy mebli skórzanych? Popyt ma się wprost proporcjonalnie do zamożności społeczeństwa. – „Perspektywy są takie jak dla całego rynku dóbr luksusowych, konsumpcyjnych w Polsce. Zapewne coraz lepsze, zależne od rosnącej zamożności klasy średniej, od tanich kredytów i łatwiejszego do nich dostępu”.

Sprawdź też : meble skórzane od Wioleks